Polacy nie korzystają z pomocy agentów nieruchomości
Mimo szybkiego rozwoju i profesjonalizacji rynku nieruchomości w Polsce na przestrzeni ostatnich 16 lat, w dalszym ciągu daleko nam do poziomu i mechanizmów panujących na zachodnich rynkach.
2016-02-03, 13:13

W Polsce nadal bardzo wiele osób próbuje sprzedać dom lub mieszkanie we własnym zakresie, podczas gdy w rozwiniętych gospodarkach państw Europy Zachodniej, takich jak Wielka Brytania czy Dania, ponad 90% transakcji nieruchomości odbywa się przy pomocy agentów nieruchomości.

Przykładem modelowego rynku nieruchomości są Stany Zjednoczone, gdzie podobnie jak w Wielkiej Brytanii i Danii, odsetek ofert nieruchomości wystawianych na sprzedaż przez właściciela stanowi mniej niż 10%. Fakt ten spowodowany jest przede wszystkim dojrzałością i ciągłym rozwojem tamtejszego rynku nieruchomości. Dodatkowo, ważnym czynnikiem jest świadomość Amerykanów na temat skomplikowanych mechanizmów jego funkcjonowania, co sprawia że korzystają z usług profesjonalistów.

- „Przeglądając oferty z największych portali nieruchomości oraz opierając się na wewnętrznych danych, możemy szacować, że ok. 60-70% osób prywatnych, mimo braku wiedzy na temat cen rynkowych, zasad i mechanizmów panujących na rynku nieruchomości, próbuje na własną rękę sprzedać dom lub mieszkanie. Obrazowo wygląda to tak, jakby każdy zamiast konsultacji z prawnikiem próbował samodzielnie obronić się w sądzie bazując na informacjach znalezionych w Internecie.” – analizuje Marta Kulawik, właścicielka katowickiej agencji nieruchomości Re/Max Gold.

Głównym powodem, dla którego Polacy boją się zaufać agentom nieruchomości jest powszechne przeświadczenie, że pośrednik pomagający w obrocie nieruchomości nie wprowadza żadnej wartości dodanej do tego, co potencjalny sprzedający może zrobić sam. Ponadto, stanowi tylko dodatkowe koszty, których można uniknąć samodzielnie przeprowadzając transakcję. Stereotyp ten jest w Polsce mocno zakorzeniony, co niestety sprawia, że zdecydowana większość sprzedających nieruchomości samodzielnie traci na takiej transakcji od kilku do nawet kilkudziesięciu procent.

Najczęściej straty dla sprzedającego wynikają z faktu zawyżenia pierwotnej ceny ofertowej na podstawie podobnych ogłoszeń znalezionych w Internecie. Średnio różnią się one o ok. 20-30% od ostatecznej ceny transakcyjnej. Brak dopasowania odpowiedniej ceny do nieruchomości powoduje, że sprzedaje się ona latami, przez co traci na wartości, a w perspektywie czasu konieczne jest także obniżenie ceny, by znaleźć nabywcę.” - dodaje Marta Kulawik.

Podobnie rzecz się ma z zakupem nieruchomości, ponieważ bez znajomości lokalnego rynku nieruchomości, kupując mieszkanie lub dom na własną rękę, możemy zapłacić zdecydowanie więcej niż w rzeczywistości są one warte. Na portalach nieruchomości bardzo często zdarza się, że zbliżone nieruchomości różnią się ceną nawet o 40%.

Warto zwrócić uwagę, że agencje pośrednictwa nieruchomościami oraz największe portale o tematyce nieruchomości prowadzą działania mające na celu edukację społeczeństwa na temat bezpieczeństwa i zasad panujących na rynku nieruchomości. Dzięki temu osoba sprzedająca nieruchomość może świadomie wybrać, czy korzystniej będzie zrobić to samemu, czy woli skorzystać z pomocy agenta. Co więcej, czy lepiej podpisać umowę otwartą czy na wyłączność.

Rynek nieruchomości w Polsce cały czas się rozwija, czerpiąc dobre wzorce z krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, gdzie korzystanie z usług pośrednictwa jest powszechne. Upłynie jednak wiele czasu zanim Polacy zaczną doceniać pracę agenta nieruchomości i korzyści z niej płynące.

KONTAKT / AUTOR
Łukasz Kadłuczka
POBIERZ JAKO WORD
Pobierz .docx
Biuro prasowe dostarcza WhitePress
Copyright © 2015-2024.  Dla dziennikarzy
Strona, którą przeglądasz jest dedykowaną podstroną serwisu biuroprasowe.pl, administrowaną w zakresie umieszczanych na niej treści przez danego użytkownika usługi Wirtualnego biura prasowego, oferowanej przez WhitePress sp. z o.o. z siedzibą w Bielsku–Białej.

WhitePress sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz odesłania do innych stron internetowych zamieszczone na podstronach serwisu przez użytkowników Wirtualnego biura prasowego lub zaciągane bezpośrednio z innych serwisów, zgodnie z wybranymi przez tych użytkowników ustawieniami.

W przypadku naruszenia przez takie treści przepisów prawa, dóbr osobistych osób trzecich lub innych powszechnie uznanych norm, podmiotem wyłącznie odpowiedzialnym za naruszenie jest dany użytkownik usługi, który zamieścił przedmiotową treść na dedykowanej podstronie serwisu.